rel4e

Siemierzycka Góra

Wiosna zaczęła się tydzień temu. Wbrew nazwie pory roku, rozpoczęła się intensywnymi opadami śniegu, paraliżującymi miasto. W Słupsku i okolicach śnieg niestety szybko stopniał, jednak 60 kilometrów na południe, w otoczeniu trzeciego co do wysokości wzniesienia (256m npm) Niżu Polskiego, utrzymała się spora warstwa tego wspaniałego białego wynalazku natury. Miejscami do 30 cm. Oczarowany urokiem miejsca, uprzedziwszy galopującą z zachodu odwilż, wybrałem się w piątek tuż po 4 w nocy, aby zaparkować w Płotowie u podnóża Siemierzyckiej Góry. Przypiąwszy narty, pospieszyłem na pobliską górę. Na wieży byłem gdy Słońce właśnie odrywało dolną część swojego oblicza od horyzontu. Chwila podziwiania wschodu, a następnie trzy godziny biegania po wspaniałej, nietkniętej ludzką stopą okolicy. Jak to wyglądało, możecie ocenić sami na podstawie kilku wykonanych w chwili odpoczynku od biegania zdjęć. Teraz na dworze już ciepło, po nartach zostało wspomnienie, czas wreszcie przestawić się na dwa kółka, zamiast dwóch desek ;).